Przejdź do głównej zawartości

Posty

Pod żelaznym niebem.

Wczorajszy wieczór umilił mi i mojej zacnej ekipie seans Iron Sky.  Nie będę owijał w bawełnę, ponoć zwięzłość jest cnotą, na film warto iść. Dostajemy na talerzu naprawdę przyzwoitą satyrę polityczną. Fińsko - australijsko - niemiecka produkcja, częściowo sfinansowana ze zrzutki fanów broni się i to całkiem nieźle. Nie jest to dobre kino sensu stricte. Praca kamery i gra aktorska nie jest oscarowa. Podobnie scenariusz, miejscami naiwny. Film unika jednak popadania w żałosny patos i ma kilka naprawdę mocnych scen. Przyzwoita czarna komedia bez naszpikowania skatologiczno - waginalnymi dowcipami, klasycznymi dla amerykańskich produkcji robionych z myślą o gówniarzerii. Film od nerdów dla nerdów (smaczków jest kilka), fanów steampunku, a właściwie dieselpunku i retro SF (to dla tych czepiających się nomenklatury). Jeśli podobała Ci się  Seksmisja,  to jest to kino zdecydowanie dla Ciebie. Dobrze zwiastuje fenomenowi  crowdsourcingu,  to że film już si...

Dziura w ziemi, czyli Warhammer - Karak Azgal. Przygody w Smoczej Skale.

Już na wstępie pragnę zauważyć, że nad sandbox'y, szczególnie zabugowane potworki od Bethesdy, przedkładam dobrą i zakręconą fabułę. A właśnie sandbox dostajemy w przypadku Kharak Azgal. William Simoni – autor podręcznika uszczęśliwił nas wcześniej serią Madness in Freeport do d20, ze stajni Green Ronin. Które to Madness in Freeport, nota bene, gdzieś mam i jak znajdę (i znajdę chwilę) to skrobnę o nim kilka słów. Ale za słowo mnie nie trzymajcie. Ma więc pan Simoni na koncie city sourcebook . Co dostajemy w Kharak Azgal ? Podręcznik liczy sobie sto dwadzieścia stron, w twardej oprawie i jakością wykonania nie odbiega od całej linii wydawniczej Warhammera 2ed. Na przestrzeni ośmiu rozdziałów opisano ruiny Karak Azgal , twierdzę krasnoludzką wybudowaną na tychże ruinach, a zwaną Fortecą Skalfa i mieszane ludzko krasnoludzkie osiedle szumowin położone u jej stóp - Martwe Wrota. Zarówno podgrodziu jak i twierdzy poświęcono po jednym rozdziale na pierwszych 40 stronach. Później d...

Szur Szur, idzie po ciebie szczur! Warhammer. Dzieci Rogatego Szczura

Napisałem ten tekst dobry rok temu i jakimś cudem zapomniałem powiesić na blogu. Wygrzebałem go cudem przygotowując materiały do recki  Kharak Azgal. Przygody w Smoczej Skale.  Niniejszym naprawiam błąd. Przyjemnego oczytania! Kolejny dodatek do Warhammera ściągnięty z półki i przeczytany. Tym razem mowa o Dzieciach Rogatego Szczura , podręczniku poświęconemu rasie skavenów . Od strony wizualnej rzecz nie odbiega od pozostałych pozycji z linii wydawniczej. Mamy tu 148 stron w twardej oprawie i kolorze. Ramki, czcionki i styl grafiki do których zdążyliśmy już przywyknąć. Solidna rzemieślnicza robota o której nie raz już pisałem. Ech, a były czasy, gdy tak wydane podręczniki uważano za majstersztyk (zaczynam objawiać jakiś nieuzasadniony sentyment do lat 90') Powróćmy jednak do omawianej książki. Zebrane w osiem zgrabnych rozdziałów poznajemy historię zwyczaje i technologię rasy szczuroludzi. Pierwszy z rozdziałów zasługuje na szczególną uwagę, jest mianowicie stylizowany na ...

FALKON 2011 Przez kawał szkła.

Dwunasta już z rzędu odsłona Festiwalu Fantastyki Falkon była pierwszym moim konwentem od lat. Odbył się w dniach 10 – 13 Listopada w WSPiA oraz Szkole im. I.J.Paderewskiego w Lublinie i, w telegraficznym skrócie mówiąc, wypadł całkiem nieźle. Akredytacja wre Spotkanie z Fabryką Słów Konkurs konstruktorsko kulinarny czyli gotuj flotę z Vaderem ;) W WSPiA odbywały się główne punkty programu i miejsce miała większość stoisk. W Paderewskim znajdowało się miejsce do spania i raj dla fanów bitewniaków, którzy przejęli kilka sal i głowny hol na potrzebę rozstawiania makiet i dioram. Obie szkoły oddalone były od siebie o niespełna 10min drogi szybkim spacerkiem. W połowie drogi zaś znajdowała się knajpa konwentowa ze zniżkami na piwo i stołami do bilarda gdzie można się było w spokoju 'zregenerować' przed kolejnym dniem konwentu. Tyranidzi w natarciu Grało się, grało Ostatnie poprawki Masters of Imagination. Jedna z figurek w konkursie Bardzo spodobało mi s...

Steam Memories 2011

We wrześniu tego roku odbyła się pierwsza i miejmy nadzieję, nie ostatnia edycja warszawskich Steam Memories . Było upalnie, piwnie i fajnie. Całość działa się w Muzeum Kolejnictwa w Wa-wie i klubie Kocioł (przygotowania i afterparty!) Byłem. Zrobiłem kilka zdjęć. Całość do obejrzenia na deviantArcie . Steam Memories 17 by ~ Nam-tar on deviantART Steam Memories 33 by ~ Nam-tar on deviantART  

CthulhuTech – Dark Passions. Czyli ile jest pasji w pasji.

Pierwszy dodatek do CthulhuTech do najbardziej imponujących nie należy - 64 czarno białe strony w miękkiej okładce (autor obiecuje wersję w kolorze, już pod szyldem innego wydawcy) nadają mu raczej wygląd broszurki niż podręcznika do RPG. Rzecz opisuje pomniejsze kulty z jakimi możemy zetknąć się w grze CthulhuTech. W sumie dostajemy ich osiem, każdy rozpisany na dwóch stronach. Ogólne założenia, sposoby rekrutacji, przykrywki pod jakimi funkcjonują i kilka plotek mających służyć za pomysły na elementy scenariusza. Opisane kulty są zróżnicowane, ale brak tu pomysłowości i polotu. Dostajemy klasyczną menażerię od brutalnych terrorystów, poprzez władców snów i stowarzyszenie potężnych magów, po manipulujące przeznaczeniem sługi Yog-Sothotha. Garść wskazówek, jak wprowadzić kulty do rozgrywki. Kilku przeciętnych NPC plus dwa scenariusze do rozegrania na poziomie postaci z ulicy, ew zmiennokształtnych Tagerów i kilka pomysłów na dalsze scenariusze. Kilka stron zmarnowano na kompletnie niep...

Karnawał blogowy RPG #23: Zanim zagraliście pierwszą sesję.

Dawno nie pisałem do Karnawału, bo też i po prawdzie nie miałem o czym. Z erpegie łączy mnie na obecną chwilę bardziej sentyment i dobre wspomnienia z czasów młodości (sic!) niż aktywne granie, daj boże, co miesiąc chociaż i udzielanie się w fundomach czy innych blogosferach. A tu z nagła Seji trącił sentymentalną strunę. Wszystko zaczęło się dawno, dawno temu w czasach gdy nie było jeszcze Google. Gdzieś w kwietniu 94' nieistniejące już czasopismo o grach komputerowych TOP Secret rozpoczęło współpracę ze świeżo upieczoną wtedy Magią i Miecz na pojedynczej stronie w piśmie, redaktorzy MiM prezentowali wówczas papierowe RPG laikom. Jednocześnie w tym czasie źródłem lektur SF były wyblakłe numery Fantastyki z lat 80' Znalazło się w nich kilka artykułów na temat planszówek i gier paragrafowych oraz jakiś pobieżny tekst o RPG. Wybaczcie, ale nie pamiętam dokładnie gdzie i kiedy. Minęło, bagatela, siedemnaście lat od tamtych dni. Mim „u nas na wsi” był nie do dostania. Okazja t...