Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ten film o tym facecie co grał w jeszcze jednym takim filmie - Karnawał Blogowy #17.

Uwalony krowią grypą, pracą i szeroko pojętym życiem jak zwykle ledwo zdążyłem ze swoim wkładem do kolejnej edycji Karnawału Blogowego. Tym razem całości przewodzi Nimsarn , a rzecz dotyczy kreowania postaci. Tak jakoś w życiu wyszło, że większość mojego RPGowania spędziłem jako Mistrz Gry, łatwiej mi więc opisać z tej perspektywy kreowanie bohaterów i postaci na potrzebę sesji, ale będzie i spojrzenie z przeciwnej strony barykady. Myślę obrazami i scenami, podejrzewam również, że nie jestem w tym całkowicie osamotniony. Wszyscy NPC rodzą mi się jako element sceny w której wystąpią, albo ujęcie. Często inspirują mnie grafiki zobaczone przypadkiem albo wygrzebane gdzieś w sieci. Od strony mechanicznej zajmuję się nimi tylko wtedy gdy jest to konieczne i jak zwykle podchodzę do tematu raczej swobodnie. Podobnie wady, zalety i inne cechy charakterystyczne. Lubię postacie archetypiczne, nie przeładowane, a jednocześnie posiadające jedną, dwie cechy charakterystyczne, które je defi...

KB #16. Możesz mi powiedzieć, na Ch... mi ten las ?!?

Borejko wspomniał w komentarzach do listy wpisów #16 edycji KB, że nie chce być więcej wymieniany jako ojciec założyciel projektu niniejszym więc o tym ani słowa nie wspomnę. Obecną edycję (oj nazbierało się ich trochę) prowadzi Enc , a tyczy się ona scenariuszy i przygód. Ostatni dobry i poważny tekst jaki na ten temat czytałem to praca nieocenionego Jurka Szeji o scenariuszach gier fabularnych jako tekstach kultury ( Gry fabularne. Nowe zjawisko kultury współczesnej ). Choć common sense podpowiada mi, że jest inaczej nie będę się z autorytetem wykłócał z banalnego powodu braku odpowiedniej metodologii (tak wiem, trza było robić studia). Mimo wszystko lektura ciekawa i niebanalna, polecam każdemu kto lubi zgłębiać techniczne aspekty funkcjonowania swojego hobby. Powód powyższego, instynktownego niezgadzania się ze stwierdzeniem iż scenariusze RPG są tekstami kultury jest to, że w życiu w formie tekstu ciągłego zapisałem może ze dwa scenariusze. Więc jak u mnie to wygląda? Przede ...

SKYLINE – bow before the might of Protoss!

Ostatnio namiętnie gram w Starcrafta 2, który tak przy okazji jest co najmniej przyzwoitą grą (jeśli nie lepiej) nie ma jednak co Blizzardowi robić kryptoreklamy. Chłopaki dają sobie radę just fine. Dodam, że gram Protosami (ci co nie wiedzą o co chodzi, mogą śmiało zainwestować odrobinę czasu w wyszukiwanie Google). Powyższa pasja spowodowała wzrost mojego zainteresowania Skyline. O filmie usłyszałem w radio, a że jestem fanem kina katastroficznego postanowiłem przyjrzeć się bliżej. Podobnie jak Oramus, który pisał w jednym ze swoich felietonów z cyklu Piąte piwo, uwielbiam oglądać jak kosmiczni najeźdźcy prażą z broni energetycznej do ziemian, którzy to poddani działaniu fizyki wysokich energii rozpryskują się jak dojrzałe arbuzy. Sięgnąłem więc po trailer Skyline, który okazał się całkiem obiecujący, a co za tym idzie zaowocował wycieczką do kina. Oczywiście spotkał mnie zawód niesamowity i do tej pory zastanawiam się kto wyłożył pieniądze na tego gniota. Film jest zły, i to w...

Ta ściana to kłamstwo – Karnawał Blogowy #15

Tematem piętnastej już, z kolei, edycji KB prowadzonej przez Aureusa , a zapoczątkowanej przez Borejkę jest szeroko pojęty   realizm w grach fabularnych , choć większość tekstów w obecnej edycji mówi raczej o jego braku. Za otwarcie niech, nietypowo, posłuży definicja i zwiastun w którym zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Za Wikipedią: Eskapizm (ang. escapism od escape "ucieczka") oznacza ucieczkę od problemów związanych z życiem społecznym, codziennością i rzeczywistością w świat iluzji i wyobrażeń. W literaturze jest to oderwanie tekstu dzieła od realiów. Pojawia się pytanie: Po co gramy w RPG? Ale za nim przejdziemy do niego powinniśmy uściślić co rozumiemy pod tym pojęciem. W ciekawy sposób zabrał się do próby ukucia definicji Pahvlo . A jak ja to widzę? Moje wcześniejsze wpisy na blogu doskonale pokazują, że nie jestem zwolennikiem skrajnego mimetyzmu. Nie interesuje mnie weryzm i kongruencja o której wspomniał ktoś, kto przeczytał o jedną książkę o genol...

Ten bóg czy tamten... jeden diabeł - Karnawał Blogowy #14

Minął ponad rok Karnawału Blogowego, powstało sporo tekstów lepszych i gorszych o czym można przeczytać w podsumowaniu tutaj . Obecna, czternasta już, edycja przypadła w prowadzeniu powtórnie Borejce, a tyczy się religii w światach RPG. Sto tysięcy lat temu, w latach 90', Jacek Dukaj u początków swej kariery skrobnął dla Nowej Fantastyki artykuł (właściwie dwa, ale interesuje nas tutaj przede wszystkim druga część) o filozofii światów fantasy. Rzecz polecam, bo to dobry kawałek publicystyki i świetne uzupełnienie obecnej edycji Karnawału Blogowego. Nie będę ukrywał, że podzielam zdanie Dukaja na temat systemów wierzeń w światach fantasy. Ograniczę się do fantasy bo w grach fabularnych SF religia jest praktycznie nieobecna (Warhammer 40 000 to nie Science Fiction) pominąwszy okazjonalny szalony kult Błogosławionego wiecznego ognia maszynowego (Chromebook do CP2020). Większość światów fantasy z którymi się zetknąłem, to manichejskie politeistyczne dziwolągi. Nie jestem specem o...

W fandomie po staremu

Andrzej 'Enc' Stój, autor m.in. Drogi ku chwale i Nemezis, opublikował w sieci tekst o problemach z wyegzekwowaniem płatności za opublikowane teksty od serwisu mistrzgry.pl. Pozwolę sobie zacytować fragment: Po trzech tygodniach ciszy (umowę o dzieło przesłałem pod koniec sierpnia, jeszcze przed rozpoczęciem dyskusji, która zakończyła się moim banem w serwisie) upomniałem się o należne wynagrodzenie. Zdziwiłem się bardzo otrzymaną odpowiedzią. Cytuję: „ Nie jesteśmy zainteresowani żadną współpracą z Panem. ” Na wszelki wypadek przesłałem jeszcze jednego e-maila, prosząc o doprecyzowanie tej kwestii (nie proponowałem współpracy, a wywiązanie się z zobowiązań). Niestety, odpowiedź, jaką otrzymałem w dniu dzisiejszym, nie pozostawia złudzeń odnośnie finału całej sprawy. Cytuję: Nie mamy absolutnie żadnych zobowiązań wobec Pana. Jeśli uważa Pan inaczej, proszę nas pozwać. Pełny tekst można przeczytać na blogu Enca (3k10) . Enc prosi o rozpropagowanie tej informacji cel...

Marauders of the Dune Sea – zabili go i uciekł.

Długo zajęło mi podejście do tej, ostatniej z serii o Dark Sun, recenzji. Obawiałem się, że opis może przekroczyć ilość tekstu zawartą w podręczniku. Owszem można by potraktować rzecz skrótowo i napisać, że z całości fajna jest tylko okładka, ale sumienie nie pozwala mi zakończyć w ten sposób recenzji. Zafoliowane otrzymujemy (w ładnej kartonowej wkładce – okładce) 32 stronicową broszurkę z przygodą, dwustronną mapę obrazującą na awersie pustynię a na rewersie fragment miasta oraz kawałek szarego kartonu usztywniający całą broszurkę – jedna z lepszych części przygody moim skromnym zdaniem. Marauders of the Dune Sea, to klasyczna demoniczna horda i dungeon crawl . Bohaterowie na jeden z trzech sposobów docierają do starożytnej świątyni w której pełzną przez ciurkiem ułożone komnaty rozpisane według tego samego schematu: pułapka, potwory, skarb (niekoniecznie).Tekstu tu jak na lekarstwo. Każda lokacja opisana jest w kilku słowach po których następuje ciąg statystyk i opis taktyki. Ca...