Przejdź do głównej zawartości

Posty

Spire RPG - Blades in the Dark minus cały bullshit

No dobra, mogę skończyć pisać, tytuł zdradza, kto zabił ;-) A tak na poważnie, to napiszę wam jak wyglądają moje wrażenia z lektury i grania w Spire: The City Must Fall.  Gdzie się różni od Blades in the Dark i dlaczego, moim zdaniem, jest lepszą grą urban-punk (?), czy jak to tam nazwać.  Tych punków to się generalnie sporo namnożyło ostatnimi czasy, więc może po prostu zdefiniujmy to sobie: miejski sandbox o bandyterce. O czym to Tytułowe Spire to wielkie miasto-wieża, które nie wiadomo kto i kiedy zbudował. U którego podstawy, w jego trzewiach, drzemie jądro ciemności (Heart) . Jedni mówią, że Spire to martwy bóg, inni że starożytna bestia, albo technologiczny artefakt. 200 lat temu Aelfiry - wysokie elfy z dalekiej północy odbiły Iglicę z rąk Drow'ów - mrocznych elfów. W tle toczy się wojna z imperium Gnolli na dalekim pustynnym południu. Na zachodzie są targane wojną domową królestwa Drow'ów, a na wschodzie krainy ludzi. Tu i tam przewijają się ruiny jakichś pradawnych a...

Symbaroum RPG. Trochę recenzja, a trochę polemika.

Recenzja? A po co to komu? Raz na jakiś czas odgrzewam bloga, a że pandemia, to sobie czasem człowiek znajduje jakieś problemy i tematy z... wiadomo skąd. Kolega po fachu erpegowym (na szczęście dużo bardziej ogarnięty ode mnie) zapytał, co sądzę o Symbaroum RPG, bo recenzję będzie składał poderka. To mu powiedziałem :P Szkoda, żeby się gdzieś te przemyślenia i "kontrowersje" (wink, wink, ;-) ) z dyskusji nie zachowały. Drugą sprawą jest, że podobnie jak poprzednio recenzowany WFRP3, jest to system który "wszyscy" znają, każdy ma opinię, ale jakoś mało kto grał i czytał. Narosło wokół Symbaroum sporo nieporozumień, niedomówień i wątpliwości. Mam nadzieję, że poniższy wpis kilka rozwieje i pomoże komuś podjąć decyzję czy to gra dla niego, czy też niekoniecznie. O pewnych rzeczach nie piszę, bo recenzji podręcznika podstawowego i mechaniki gry jest mnóstwo i kto chce wiedzieć, jak ta gra działa, spokojnie znajdzie te informacje w sieci. Trochę tego Fria Ligan i Jahrnr...

Moje spojrzenie na Warhammer Fantasy Roleplay 3rd edition

Ostatnimi czasy, pewnie przy okazji pojawienia się 4 edycji WFRP, szczególnie polskiego wydania, pojawiło się kilka komentarzy i dyskusji na temat 3 edycji Warhammera. 'Dyskusje' na fejsie mnie nie interesują, ale postanowiłem napisać kilka zdań o tym co mi się w 3 edycji podoba, a co już niekoniecznie. Rozegrałem z drużyną kilka modułów i scenariuszy: An Eye for an Eye, The Gathering Storm, The Winds of Change, The Edge of Night . W sumie kilkanaście sesji. Trochę materiałów z pozostałych dodatków przeczytałem i czekają na swoją kolej. Jak wszyscy wiemy, wokół tej gry narosło wiele mitów i nieporozumień, więc czemu by nie dorzucić swoich trzech groszy i opinii na temat Warhammer Fantasy Roleplay od FFG. Najpierw kilka rzeczy, które w tym systemie mi się nie podobają. Niespójna i nieprzemyślana linia wydawnicza. Temat pojawia się chyba najczęściej we wszelkiej maści opiniach na temat trzeciej edycji młotka, że za dużo, że dziwnie, że jakieś nie wiadomo co w pud...

Pocztówki z Imperium - Dzień Darmowych RPG 2019 (Free RPG Day 2019)

Pocztówki z Imperium - mini scenariusze do WFRP Z okazji Dnia Darmowych RPG dałem się namówić karpiowi do napisania krótkiego scenariusza do zbioru Pocztówki z Imperium. Parafrazując wstęp tego zbioru 19 przygód (na ledwie 39 stronach!): inspiracją było zmniejszenie limitu znaków w Quentinie do 100k. Dla pocztówek ten limit oscylował w granicach dwóch stron znormalizowanych (3600 znaków). Mało komu się udało zejść tak nisko, ale jak pokazuje ilość i jakość tekstów można zamknąć bardzo fajny scenariusz na dwóch stronach bez zbędnego wodolejstwa. Generalnie było to fajne doświadczenie, które pokazało, że da się i że limit w granicach 5000 znaków jest bardziej niż wystarczający dla dobrego tekstu. I czyni scenariusz używalnym na sesji. Polecam przeczytać bo tematy i spojrzenia na Warhammera są różne i bez wyjątku ciekawe a uniwersalność pozwala rozegrać scenariusze w każdej istniejącej edycji WFRP (i nie tylko). Pocztówki są do pobrania tu ⇒  Pocztówki z Imperium

Liber Chaotica: Complete Edition - Księgi Chaosu: Dzieła Zebrane

Tekst oryginalnie ukazał się w grudniu 2008 roku na portalu Poltergeist (postanowiłem zebrać teksty w jednym miejscu) Liber Chaotica , jak sama nazwa sugeruje, jest zebranym w jednym tomie pięcioksięgiem poświęconym Niszczycielskim Potęgom. Cztery pierwsze części dotyczące, po kolei, Khornea, Slaanesha, Nurgla i Tzeentcha wydane zostały wcześniej jako osobne książki, natomiast piąta, opisująca Chaos niepodzielny, została napisana specjalnie dla  Complete Edition . Książka od pierwszego spojrzenia olśniewa zarówno jakością wykonania (choć to w dzisiejszych czasach już, poniekąd, standard), jak i stroną edytorską, ilustracjami oraz samym poziomem tekstu. Podręcznik jest szyty, wydany na lśniącym, kredowym papierze w całości w kolorze. Nie jest typowy. Brak tu tabelek, statystyk i nowych umiejętności. Opasłe (416 stron!) tomiszcze słusznej wagi jest kompilacją dzieł Richtera Klessa – zakonnika w służbie Sigmara - wykonaną przez niejakiego M. v. S. (nigdzie nie pada rozwinięcie ...