Przejdź do głównej zawartości

Zabili go i uciekł

Piątkowy wieczór umiliłem sobie seansem Solomona Kane, gorzej moja panna, która niemal nie umarła z nudów w kinie. Nie będę owijał w bawełnę, film do arcydzieł kinematografii nie należy i przejdzie do historii nader szybko. Pokrótce: mamy zadymę, długie przynudzanie mające usprawiedliwić kalectwo pseudo-psychologiczne bohaterów, znowu zadymę, znowu przynudzanie i wielką zadymę na końcu. Jest w filmie kilka bzdur, ale to raczej typowe dla pulpowego kina fantasy dla nastolatków. Film jest dozwolony od lat 15 nie ma w nim więc cycków i przeklinania, za to sporo mocnej jatki. Intelektualnie więc wzbogaceni z kina nie wyjdziemy. Taka Red Sonia, tylko CGI poszło zdecydowanie do przodu.

Ale nie dla głębi bohaterów obejrzałem ten film. Jestem fanem Warhammera, a ten film jest genialną kopalnią motywów i scenografii do tego systemu, szczególnie do prowadzenia w Trzewikowym jesienno – gawędowym stylu, który tak bardzo lubię. Ciągle pada. Deszcz, albo deszcz ze śniegiem. Naokoło mrok, przedwiośnie i wojownicy chaosu, a wszystko to w North Devon Shire w północnej Anglii (a nie jak twierdzi filmweb w XVII wiecznej Ameryce). Główny bohater wędruje od klimatycznej lokacji do klimatycznej lokacji i w każdej z nich przeżywa jakieś spotkanie losowe. Cały film generalnie przypomina klasyczną sesję RPG fantasy.

Podsumowując fajne, inspirujące eRPGowo filmidło, pod warunkiem, że nie będziemy się zbytnio wgłębiać w 'meandry' fabuły. Można z niego śmiało wypruć kilka dobrych, klasycznych, pomysłów na sesję do Młotka.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mars 2050 - Pies o trzech nogach

Erpeżki kupuję nałogowo i mam ich na półce kilka. Czasem jest tak, że dorzucam w sklepie do koszyka jakiś materiał nieoczekiwany, który mnie zainteresuje okładką, tematem i jeszcze może się przyczynić do darmowej wysyłki. Zbieram też ostatnio trochę mini gier z braku czasu na lekturę kolumbryn gdzie na 400 stron 250 jest o niczym. Wszystko to dla dokarmienia się pomysłami, inspiracjami i tabelkami, do użytku w innych grach (Mausritter! Mothership!). Takim to sposobem w moje ręce trafił Mars 2050, którego napisał, zilustrował i złożył Przemysław Ławniczak, a wydało Dungal Games w serii swoich gier lekkich łatwych i przyjemnych. I tak, oczywiście, jest to kiepsko zredagowany i zaprojektowany  heartbraker ale nie o ty ma być ten tekst (no dobra, o tym). Tego się można było spodziewać. Do napisania tego tekstu skłoniły mnie dwie rzeczy:  Dawno nie było nic na blogu (pandemia się skończyła i jakoś tak człowiek ma mniej czasu na pierdoły). Poniższy fragment blurba i stojąca do...

Moje spojrzenie na Warhammer Fantasy Roleplay 3rd edition

Ostatnimi czasy, pewnie przy okazji pojawienia się 4 edycji WFRP, szczególnie polskiego wydania, pojawiło się kilka komentarzy i dyskusji na temat 3 edycji Warhammera. 'Dyskusje' na fejsie mnie nie interesują, ale postanowiłem napisać kilka zdań o tym co mi się w 3 edycji podoba, a co już niekoniecznie. Rozegrałem z drużyną kilka modułów i scenariuszy: An Eye for an Eye, The Gathering Storm, The Winds of Change, The Edge of Night . W sumie kilkanaście sesji. Trochę materiałów z pozostałych dodatków przeczytałem i czekają na swoją kolej. Jak wszyscy wiemy, wokół tej gry narosło wiele mitów i nieporozumień, więc czemu by nie dorzucić swoich trzech groszy i opinii na temat Warhammer Fantasy Roleplay od FFG. Najpierw kilka rzeczy, które w tym systemie mi się nie podobają. Niespójna i nieprzemyślana linia wydawnicza. Temat pojawia się chyba najczęściej we wszelkiej maści opiniach na temat trzeciej edycji młotka, że za dużo, że dziwnie, że jakieś nie wiadomo co w pud...

Żodyn tam czorny!!! BIAŁA MEWA!!!

Najnowsza edycja Białej Mewy, opatrzona jakże uroczym numerem 1.2, już dostępna do ściągnięcia!!! A w niej: Z dawna oczekiwany dodatek!!! Karta Postaci!!! Nowa edycja napędzana potęgo AI!!!! Ta sama treść, inna czcionka!!! :P _______________________________________________________________ EDIT: Wersja 1.1 już dostępna do ściągania! Dziękuję licznym fanom Białej Mewy za sugestie co do poprawek w tekście :) _______________________________________________________________ Na fali popularności IMHO mocno średniego, a ciekawie wydanego systemu (chyba)OSR wyroiło się trochę gier i kickstarterów wszelkiej maści w Internetach. Gdzie człowiek nie spojrzy, to jakaś broszura w żółto-czarnej stylizacji. To i ja postanowiłem na tej fali hype'u coś skrobnąć. Przewinął się przez me ręce rodzimy produkt inspirowany Dark Fort ale, że jest rozbuchany do 20 stron zabijając ideę treściwej gry na jednej kartce A4, to przedstawiam wam swoją, prawdziwie polską, recepcję Dark Fort ;) Za darmoszkę, bez mone...